O wspinaniu, bieganiu i podróżowaniu po świecie

Namiot hipoksyczny - test [aktualizacja]

Co jest najgorsze w wyjazdach w góry wysokie? Pomijam sprawy organizacyjne, które prawie zawsze trwają dłużej niż sam wyjazd. Pominę również oczywisty aspekt finansowy.
Zatem kiedy już uporamy się z organizacją, zdobędziemy sprzęt, wizy, pozwolenia, pospinamy przeloty i przejazdy, zapakujemy się w dwa plecaki na kilka tygodni górskiej akcji, w końcu dotrzemy na miejsce naszych górskich zmagań, a tam - dostajemy obuchem po głowie!


KiS 2018 - relacja z wyprawy - cz. 4

Czwarta część relacji z wyprawy do Tadżykistanu w Góry Pamir
Cel: Pik Korżeniewska (7105 m) i Pik Ismaila Samaniego (7495 m)
Okres: 14 lipca - 9 sierpnia 2018 r.
Uczestnicy: Arek Pawłowski i Tomek Kaźmierczak

Link do części 1  Link do części 2  Link do części 3


KiS 2018 - relacja z wyprawy - cz. 1

Siedząc na schodach przed wejściem do hostelu wspominam tegoroczną wyprawę i zastanawiam się, czy to że przez te 5 tygodni tyle się wydarzyło było kwestią przypadku? Może wybierając taki kierunek podróży prawdopodobieństwo “że coś się wydarzy” jest tak duże, że niezależnie od wszystkiego później zawsze mamy co wspominać.

Pamir 2018 - zakończenie wyprawy

Dzisiaj chciałbym krótko napisać o tym co udało się nam zdziałać podczas tegorocznej wyprawie w Pamir. Pisząc krótko - zdobyli i wrócili! Do tego cali i zdrowi. Ten wpis powinien pojawić się już kilka dni temu, ale fejsbuk uśpił moją czujność i stąd te opóźnienie. Zatem do rzeczy, zwięźle i konkretnie, bo na prawdziwą relację z wyprawy przyjdzie jeszcze pora.


Pamir - opis regionu

Dla osób chcących dokładniej zapoznać się z rejonem naszych wakacyjnych zmagań przygotowałem specjalny wpis. Jest trochę o regionie górskim i szczytach, na które będziemy próbowali wejść, w tym również o planowanych drogach wejścia. Naszkicowałem też schematy przebiegu dróg z zaznaczonymi miejscami obozów. Zapraszam do lektury.

Pamir 2018 - zapowiedź

W tamtym roku się nie udało i chyba dlatego teraz mobilizacja była dużo większa. Krótko mówiąc wracamy w góry wysokie! 11 lipca wyruszamy do Tadżykistanu, aby tam znowu spróbować swoich sił na siedmiotysięcznikach.

źródło: http://www.mapa-swiata.net/

Pik Lenina - sprzęt

O tym, że wyprawy w góry wysokie wymagają bardziej specjalistycznego wyposażenia już pisałem. Jest to stwierdzenie dość banalne, dlatego dzisiaj postanowiłem podzielić się z Wami informacją, co takiego zabieram na wyprawę do Kirgistanu. Nie będę oczywiście wypisywał całego ekwipunku, ograniczę się do “najciekawszych” pozycji, a zwłaszcza tych nowo nabytych.Po wyprawie zaś postaram się napisać o każdym z nich trochę więcej i ocenić jak sprawdziły się w boju.

Pik Lenina (7134 m n.p.m.)

Pik Lenina - sponsorzy

We wcześniejszym wpisie komunikowałem Wam, że tego lata wybieram się na Pik Lenina.
Wyprawa w tak wysokie góry wymaga zaopatrzenia się w znacznie więcej specjalistycznego sprzętu niż ma to miejsce przy wyjazdach na pięciotysięczniki. Nie jest to wyłącznie kwestia komfortu, którego umówmy się nawet w niższych górach raczej nie zastaniemy. Bez konkretnego sprzętu w zasadzie nie można się obejść nie ryzykując przy tym własnego zdrowia.
Wszystko to oczywiście ma wpływ na budżet wyprawy. Na szczęście, już po raz kolejny, przy realizacji mojego górskiego projektu udało mi się otrzymać wsparcie.

Pik Lenina (7134 m n.p.m.)

Pik Lenina - zapowiedź

Zapowiada się lato na “wysokościach”. W końcu dałem się przekonać i razem z moim dobrym kumplem wybieramy się do Kirgistanu, aby tam spróbować wejść na Pik Lenina 7134 m n.p.m.
Na takich wysokościach jeszcze nie działałem, jestem więc bardzo ciekawy jak mój organizm zareaguje na takie warunki.


Demawend 2014 - relacja z wyprawy

Każdy krok powoduje przeraźliwe skrzypienie śniegu, a w tle słychać nieustanny świst wiatru. Światło czołówki przebija się przez mrok, odsłaniając zaledwie kilka metrów. Cała ta sceneria wydaje mi się nieco absurdalna i nadaje się na ujęcia z jakiegoś horroru. Dochodzę w końcu do jakiejś pionowej skały, która stanowi skuteczną osłonę przed wiatrem. Odwracam się do niej plecami, poniżej widzę zbliżające się powoli światełko czołówki. Zegarek wyświetla 4:45, do świtu pozostało jeszcze ponad godzinę. Wyciągam z plecaka termos i nalewam gorącej herbaty, częstuje nią Maćka, który przed chwilą do mnie doszedł. Pijemy po kubku gorącego napoju i bez słowa ruszamy do góry.
Jest 12 listopada 2014 r., trwa atak szczytowy na Demawend.
Demawend-1c.jpg
Demawend 5610 m n.p.m.

Demawend 2014 - informacje

W związku z tym, że jesienią wybieram się do Iranu, aby w ramach November Expedition spróbować wejść na Demawend, postanowiłem zebrać o tej górze dostępne informacje.
Poniżej przedstawiam zatem garść przydatnych informacji i ciekawostek o Demawendzie.
Aerial_View_of_Damavand_26.11.2008_04-23-59.JPG
By Hansueli Krapf (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Demawend to drzemiący wulkan wznoszący się na wysokość 5610 m n.p.m. O ile wysokość bezwzględna nie jest jakaś rekordowa to już wybitność Damavandu zasluguje na uznanie. Wynosi ona aż 4667 m co sprawia, że jest on 12-tym najbardziej wybitny szczytem na świecie, a drugim najbardziej wybitnym szczytem w Azji po Mount Evereście. Mówić krótko czeka nas długie podejście.
Położony jest w Górach Elburs (współrzędne: 35°57'20" N 52°06'36" E), na terytorium Iranu. Jest on zarazem najwyższym szczytem tego kraju i zlokalizowany jest około 70 km na północny wschód od Teheranu.
2017-06-06.png
Stwierdzenie drzemiący wulkan jest jak najbardziej na miejscu, gdyż ciągle ze stożka góry unoszą się gazy wulkaniczne bardzo często widoczne nawet z wielu kilometrów. Szacuje się, że ostatnia erupcja miała miejsce ok. 7500 lat temu.
Istnieje kilkanaście znanych dróg prowadzących na szczyt. Naszą wspinaczkę planujemy chyba najbardziej popularna południową drogą.
Pierwsze udokumentowane wejście na Demawend miało miejsce w 905 r., a dokonał tego Abu Dolaf Kazradżi.
Ciekawostki
Demawend jest najwyższą górą wulkaniczną w Azji.

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Mount_Damavand

Demawend 2014 - zapowiedź

No i stało się - lecimy do Iranu! Wszystko zaczęło się chyba od żartu, a skończyło na kupionych biletach.
Cykl "November Expedition" zmienia klimat i w 2014 roku przenosi się do Azji. Po nieudanym ubiegłorocznym wyjeździe na Finsteraarhorn Maciek zaproponował zupełnie egzotyczny kierunek, który wszystkim przypadł do gustu. Koszty wyjazdu zapowiadają się całkiem przystępne biorąc pod uwagę ceny biletów.
Zapowiada się super przygoda!
Aerial_View_of_Damavand_26.11.2008_04-23-59.JPG
By Hansueli Krapf (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Marks Engels 2013 - relacja z wyprawy

Relacja z wyprawy Marks-Engels 2013
czas: 22 lipca - 16 sierpnia 2013 r.
uczestnicy: Aleksander Kosicki, Tomasz Kosicki (KW Warszawa), Arek Pawłowski (KW Warszawa)
Szczyt Karola Marksa 6723 m n.p.m. to najwyższa góra wschodniego pasma Gór Sachadryjskich w południowo-zachodnim Pamirze. Pod względem wysokości plasuje się on na szóstym miejscu tego regionu górskiego. Pierwsze udokumentowane wejście miało miejsce 6 września 1946 r., dokonała tego ekspedycja radziecka pod przewodnictwem Jewgienija Beleckiego.
f6jFuR5rp8GBrD9h1KnweL8ZrKZ4sYtKxD8U1iQhuOgIOGdMOovLdmF50dND6fUBqVC3h6yEFy22B4m_1ISSYinRqO22_BesS_8P9tOx9rcvrlc-Ooz1FAPdf3ZZA1Nx3foTVbrCFc7RyyQmUAwZakhpIc2VXYDC8ni4xro1r19k-1wGSdid_b2pcVTTzx2Ls42enNMZJ1gGU0MincY1h81IknfqZ91kDURhI8P-VtF6Jr6vHwkgSfPsredKweQU2fQCcaDK5u7q2BiPNQqM2mJMuEsB3Ax2QIpbWJb1_ZLUpC50hTJGJzpobl49IR_-BkCTGOBT5JGGmv2lvG_X0iFjhzL9O7OFHFTH8OSMvrkyABul0gjNkchGNPoKCqpCp11QweL_WFtyG7qM74lomK-DjB_T3VPJfO1P8WrYXJR-6m4wdWx7DFF7gFQ4YNvnCrI11HDD-XpF39ZV_WGp4ew9myQHPUMIJG4BWPNHzoAzdMtl9wGp2hFClHjSxphrx7b_tD0iBsijepuyRtRcq3BO6VgP2uK5mQLfTJZISs6KY0o8rHQo_AaZoWl2s4LO1UtX-C2Hc6qFVU0AYA8W7X92Dm5EohDz1lzrZ6EU2f9n3pl4gLJwaQ=w1411-h941-no
Na przełęczy, centralnie w oddali widoczny Pik Marks

Marks Engels 2013 - uczestnicy

W poprzednim wpisie informowałem Was, że w lipcu br. ruszamy w Pamir, aby zdobyć Pik Karola Marksa (6723 m n.p.m.), który do tej pory nie ma jeszcze polskiego wejścia.
Poniżej krótka prezentacja uczestników tego wyjazdu.
stamp.jpg
Logo wyprawy Marks Engels 2013

Tomasz Kosicki, KW Warszawa
Doktorant na Norwegian University of Science and Technology. Miłośnik gór, podróży i przygód. Ma za sobą szereg wejść na szczyty 6-, 5- i 4-tysięczne, także solo w warunkach zimowych. Nie interesuje go kolekcjonowanie popularnych szczytów najprostszymi drogami. Hartu i wytrzymałości nabierał w norweskich górach zimą, szczególnie w jego ulubionym Trollheimen. Wspinał się także w Pamirze, Andach, Kaukazie, Atlasie, Alpach i oczywiście w Tatrach, do których zawsze z chęcią powraca.

Arkadiusz Pawłowski, KW Warszawa
Absolwent kierunku geografii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pasjonat gór i wspinania, łączący swoje podróże z zainteresowaniami kulturowymi i fotografią. Ma na swoim koncie między innymi zimowe zdobycie obu wierzchołków Elbrusa, wejście na Grossglocknera, oraz szereg dróg wspinaczkowych w Alpach i Tatrach. Przygotowując się do swoich wypraw, uczestniczy w biegach przygodowych.

Aleksander Kosicki
Absolwent informatyki na Politechnice Warszawskiej. Miłośnik gór i pejzażu górskiego, podróżnik. Ostatnio szczególnie zainteresowany regionem Azji Środkowej. Ma za sobą kilka szczytów w Alpach. Wspinał się także na Kaukazie, w norweskim Jotunheim, oraz w Tatrach. Na wyjeździe pragnie po raz pierwszy zmierzyć się z sześcioma tysiącami... a także spotkać z prawdziwą, nieskażoną przemysłem turystycznym kulturą tadżycką.


marx-engels.jpg

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, a także za siedmioma pustyniami, gdzieś daleko, w samym sercu Azji, wznoszą się ku niebu dwa szczyty przepiękne. Niewyobrażalne ściany strzegące dostępu do nich w tajemniczy sposób rezonują z absurdalnymi imionami, jakie im nadano. Zapomniane, rzadko odwiedzane, nigdy nie trawersowane? Czy widziane kiedykolwiek przez Europejczyków? Może kilka razy, na mapie, a może z satelity. Majaczą w oddali te śnieżno-skalne brzytwy, w oddali coraz nam bliższej...

Zapisz się i bądź na bieżąco!

Copyright © Rock&Run | Powered by Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com