O wspinaniu, bieganiu i podróżowaniu po świecie

VIII ultraMaraton Bieszczadzki - zapowiedź

Już za niecały tydzień odbędą się zawody: VIII Hyundai ultraMaraton Bieszczadzki - moje docelowe jesienne zawody. Zapowiada się świetna impreza, o szczegółach piszę w tym wpisie.



Pierwsze chłodne, jesienne poranki od jakiegoś czasu kojarzą mi się z Bieszczadami. Kiedy przychodzi ten moment, kiedy na poranny trening trzeba założyć bluzę z długim rękawem, często myślami wracam do jesiennych bieszczadzkich krajobrazów. Motywuje mnie to do wyjścia na trening, żeby później w tych Bieszczadach biec, a nie iść 😉.

Moim docelowym jesiennym startem, podobnie jak w ubiegłym roku, będzie ultraMaraton Bieszczadzki na dystansie 90 kilometrów. W 2019 roku emocji nie brakowało (link), czuję że w tym roku będzie podobnie. Tym razem na pewno zabiorę ze sobą dwie czołówki 😆.


Informacje o biegu

Nazwa: VIII Hyundai ultraMaraton Bieszczadzki 90km
Termin: 10 października 2020 r.
Start biegu: 2:00, Cisna
Meta: Cisna
Dystans: ok. 90 km
Suma podbiegów/zbiegów: +4010m/D-4010m
Liczba punktów I-TRA: 4


Trasa biegu

W porównaniu z ubiegłoroczną edycją trasa uległa małej zmianie. Prawie 11 kilometrów asfaltówki wyleciało na rzecz drogi szutrowej na końcu której będzie czekało nas podejście na Małe Jasło (1103 m n.p.m.) 😆. Później pobiegniemy na Okrąglik (1101 m n.p.m.) i dalej w kierunku Przełęczy nad Roztokami. Odcinek od Małego Jasła podczas zawodów pokonamy zatem dwukrotnie z tym, że w obydwu kierunkach.

Zmiana trasy (w porównaniu z ubiegłym rokiem) wydaje się korzystna. Kilometraż jest podobny (+1,4 km), dochodzi jednak ok. 370 metrowe podejście, będzie więc bardziej górsko.

Poniżej zamieszczam mapę trasy wraz z profilem oraz link do wersji interaktywnej.

 

Dla chcących dokładniej przeanalizować trasę dodaję opis przygotowany przez organizatora biegu:


Trasa Hyundai ultraMaratonu Bieszczadzkiego 90km wiedzie z centrum Cisnej, fragmentem Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej w stronę Ustrzyk Górnych (ok. 1km), następnie stokówką w stronę Przysłupia. Po około 6 km skręcamy w prawo w ścieżkę prowadzącą na Małe Jasło (1103m.) Na szczycie skręcamy w lewą stronę w szlak czerwony żeby dobiec do Okrąglika(1101m.) mijając po drodze Duże Jasło (1153m.). Na Okrągliku skręcamy w prawą stronę w szlak graniczny w kierunku na Balnicę. Przed Balnicą zbiegamy z pasma granicznego w kierunku na Solinkę (ok. 27km) i biegniemy ok. 3km bieszczadzkim szutrem w kierunku Żubraczego obiegając masyw Hyrlatej, na który za chwilę będziemy się wspinać. Nie dobiegając do Żubraczego skręcamy w prawo w niebieski szlak turystyczny i wspinamy się na Berdo (1041m n.p.m.). Z Berda biegniemy na Hyrlatą (1103m), Rosochę (1084m) i zbiegamy do Roztok Górnych (ok. 40km) . Z Roztok biegniemy jeszcze raz asfaltem na przełęcz nad Roztokami (ok. 39km, 801m n.p.m.) i znowu wbiegamy na górski niebieski szlak graniczny, tym razem wspinając się na Okrąglik (1101m) . Skręcamy w prawą stronę (ok. 43 km) i granicą biegniemy aż do skrzyżowania z żółtym szlakiem w okolicach Rabiej Skały (ok. 51 km, 1199 m n.p.m.) . Warto pamiętać że po drodze mijamy źródełka po słowackiej stronie w których można zaopatrzyć się w wodę. Jedno źródełko jest przed Płaszą (ok.47km, 1163 m n.p.m.) drugie za szczytem (ok. 49km)--- obydwa po prawej stronie ścieżki. Na Rabiej Skale skręcamy w lewo w szlak żółty którym zbiegamy do Wetliny gdzie będzie mieścił się punkt odżywczy. Z punktu odżywczego dalej przemieszczamy się żółtym szlakiem lecz tutaj z uwagi na Park Narodowy kończą się dodatkowe oznaczenia Organizatora. Po dotarciu na Przełęcz Orłowicza (ok. 63km, 1095 m n.p.m.) skręcamy w lewą stronę w szlak czerwony którym zbiegamy w kierunku Smereka do kolejnego punktu odżywczego. Od tego miejsca szlak czerwony będzie towarzyszył nam aż do mety. Początkowo wspinamy się na Okrąglik mijając szczyt Fereczata (ok.76km,1102 m n.p.m.) i skręcamy w prawo w kierunku Cisnej. Czerwonym szlakiem podbiegamy na Jasło (1153m n.p.m.), na Szczawnik (1098m) i na Małe Jasło (1097m), następnie podziwiając widoki zbiegamy do Cisnej, aż do mety w pobliżu stadionu Orlika.


Info-news

Nie pozostaje mi nic innego jak prosić o trzymanie kciuków🤞.

Zapraszam również na relację live, którą jak zwykle na facebooku, będzie prowadzić dla Was Agnieszka 🙂. Startujemy w sobotę (10 października) o godzinie 2:00 w nocy! 😱

Więcej o biegu i całych zawodach możecie przeczytać tutaj.

Do zobaczenia w Bieszczadach!


Info.News

Na blogu ucichło nie bez powodu. Winny jestem krótkie wyjaśnienia, dlatego nadrabiam zaległości. Jak mówi przysłowie: raz na wozie, raz pod wozem. Okres przygotowawczy do maratonu przetrwałem bez większych problemów. Bieg poszedł mi bardzo dobrze i kiedy powoli myślałem już o kolejnych wyzwaniach, życie postanowiło wylać na mnie wiadro zimnej wody.

ORLEN Warsaw Marathon 2019 - zapowiedź

Już za kilka dni, 14 kwietnia, startuje w Warszawie ORLEN Warsaw Marathon. Po udanym ubiegłorocznym starcie, w którym udało mi się złamać "magiczne" trzy godziny,  postanowiłem spróbować raz jeszcze. Ktoś mógłby spytać - po co? O planach, formie i moich oczekiwaniach przeczytasz w niniejszym wpisie.

V Zimowy Maraton Bieszczadzki - zapowiedź

Rok 2019 zapowiada się dla nas rokiem powrotów na bieszczadzkie biegi. Pierwszą okazją będzie Zimowy Maraton Bieszczadzki, który startuje już za tydzień.

W Zimowym Maratonie Bieszczadzkim wystartowaliśmy w 2016 roku, po trzech latach w końcu udało się nam zaplanować start w tej niezwykłej imprezie.

Łemkowyna Ultra-Trail 100 - zapowiedź

Już jutro, o północy, startuje 5 edycja Łemkowyna Ultra-Trail® w Beskidzie Niskim. Ekipa Rock&Run jest już na miejscu i odlicza godziny do statru. Tegoroczna Łemkowyna, żartobliwie nazywana też "Błotowyną", w tym roku na błotną się nie zapowiada, ale jak będzie na trasie przekonamy się już niedługo.

Pamir 2018 - zapowiedź

W tamtym roku się nie udało i chyba dlatego teraz mobilizacja była dużo większa. Krótko mówiąc wracamy w góry wysokie! 11 lipca wyruszamy do Tadżykistanu, aby tam znowu spróbować swoich sił na siedmiotysięcznikach.

źródło: http://www.mapa-swiata.net/

IV Festiwal Biegu Rzeźnika - zapowiedź

Już 30 maja rozpocznie się IV Festiwal Biegu Rzeźnika. Impreza potrwa do 3 czerwca, a tysiące biegaczy będzie rywalizować w biegach górskich na dystansach od 10 do 140 kilometrów. Ekipa Rock&Run również wybiera się w tym czasie w Bieszczady, możecie więc być pewni naszych relacji z tego zakątka Polski.

ORLEN Warsaw Marathon 2018 - zapowiedź

Ten rok jest wyjątkowy. Nie wiem tylko, czy to wyjątkowość tego roku nakręca wyjątkowe wydarzenia, czy jest może zupełnie odwrotnie. Jedno z tych wydarzeń będzie miało miejsce 22 kwietnia. Wówczas po raz pierwszy w swojej biegowej karierze stanę na starcie ulicznego maratonu. Może to wydawać się dziwne, zwłaszcza, że w zawodach na dystansie ultra biegam regularnie, ale tak jakoś wyszło.


Zimowy Janosik 2018 - relacja z zawodów

Nie pamiętam co mną kierowało kiedy zapisywałem się na Zimowego Janosika. Prawdopodobnie nie było to nic szczególnego. Na ten bieg trafiłem na pewno przez Tomka, który we wrześniu ubiegłego roku “przeszedł do legendy” pokonując “legendarnego” Ultrajanosika. Takie entuzjastyczne działania w moim wykonaniu kończą się z reguły tym, że często nie wpisują się one do moich przemyślanych planów i obranych celów. Im bliżej było startu tym bardziej uświadamiałem sobie jak bardzo ta impreza burzy założenia i obrany plan treningowy. Kolokwialnie mówiąc, pasowała do nich jak przysłowiowa pięść do nosa.


Pik Lenina - sponsorzy

We wcześniejszym wpisie komunikowałem Wam, że tego lata wybieram się na Pik Lenina.
Wyprawa w tak wysokie góry wymaga zaopatrzenia się w znacznie więcej specjalistycznego sprzętu niż ma to miejsce przy wyjazdach na pięciotysięczniki. Nie jest to wyłącznie kwestia komfortu, którego umówmy się nawet w niższych górach raczej nie zastaniemy. Bez konkretnego sprzętu w zasadzie nie można się obejść nie ryzykując przy tym własnego zdrowia.
Wszystko to oczywiście ma wpływ na budżet wyprawy. Na szczęście, już po raz kolejny, przy realizacji mojego górskiego projektu udało mi się otrzymać wsparcie.

Pik Lenina (7134 m n.p.m.)

Pik Lenina - zapowiedź

Zapowiada się lato na “wysokościach”. W końcu dałem się przekonać i razem z moim dobrym kumplem wybieramy się do Kirgistanu, aby tam spróbować wejść na Pik Lenina 7134 m n.p.m.
Na takich wysokościach jeszcze nie działałem, jestem więc bardzo ciekawy jak mój organizm zareaguje na takie warunki.


XII Bieg Rzeźnika - zapowiedź

Bieg Rzeźnika to jeden z najstarszych ultramaratonów górskich w Polsce. Trasa biegu prowadzi w większości, czerwonym szlakiem bieszczadzkim i ma prawie 80 km w tym ok. 3235 m podbiegów oraz -3055 m zbiegów. Jest to trochę nietypowa impreza, bo biegnie się w parach. Bieg ukończyć można tylko kiedy na metę wbiega się z partnerem/partnerką. Wcześniej takie założenie spowodowane było względami bezpieczeństwem, teraz chodzi już bardziej o zachowanie tradycji.

Demawend 2014 - informacje

W związku z tym, że jesienią wybieram się do Iranu, aby w ramach November Expedition spróbować wejść na Demawend, postanowiłem zebrać o tej górze dostępne informacje.
Poniżej przedstawiam zatem garść przydatnych informacji i ciekawostek o Demawendzie.
Aerial_View_of_Damavand_26.11.2008_04-23-59.JPG
By Hansueli Krapf (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Demawend to drzemiący wulkan wznoszący się na wysokość 5610 m n.p.m. O ile wysokość bezwzględna nie jest jakaś rekordowa to już wybitność Damavandu zasluguje na uznanie. Wynosi ona aż 4667 m co sprawia, że jest on 12-tym najbardziej wybitny szczytem na świecie, a drugim najbardziej wybitnym szczytem w Azji po Mount Evereście. Mówić krótko czeka nas długie podejście.
Położony jest w Górach Elburs (współrzędne: 35°57'20" N 52°06'36" E), na terytorium Iranu. Jest on zarazem najwyższym szczytem tego kraju i zlokalizowany jest około 70 km na północny wschód od Teheranu.
2017-06-06.png
Stwierdzenie drzemiący wulkan jest jak najbardziej na miejscu, gdyż ciągle ze stożka góry unoszą się gazy wulkaniczne bardzo często widoczne nawet z wielu kilometrów. Szacuje się, że ostatnia erupcja miała miejsce ok. 7500 lat temu.
Istnieje kilkanaście znanych dróg prowadzących na szczyt. Naszą wspinaczkę planujemy chyba najbardziej popularna południową drogą.
Pierwsze udokumentowane wejście na Demawend miało miejsce w 905 r., a dokonał tego Abu Dolaf Kazradżi.
Ciekawostki
Demawend jest najwyższą górą wulkaniczną w Azji.

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Mount_Damavand

Demawend 2014 - zapowiedź

No i stało się - lecimy do Iranu! Wszystko zaczęło się chyba od żartu, a skończyło na kupionych biletach.
Cykl "November Expedition" zmienia klimat i w 2014 roku przenosi się do Azji. Po nieudanym ubiegłorocznym wyjeździe na Finsteraarhorn Maciek zaproponował zupełnie egzotyczny kierunek, który wszystkim przypadł do gustu. Koszty wyjazdu zapowiadają się całkiem przystępne biorąc pod uwagę ceny biletów.
Zapowiada się super przygoda!
Aerial_View_of_Damavand_26.11.2008_04-23-59.JPG
By Hansueli Krapf (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Marks Engels 2013 - uczestnicy

W poprzednim wpisie informowałem Was, że w lipcu br. ruszamy w Pamir, aby zdobyć Pik Karola Marksa (6723 m n.p.m.), który do tej pory nie ma jeszcze polskiego wejścia.
Poniżej krótka prezentacja uczestników tego wyjazdu.
stamp.jpg
Logo wyprawy Marks Engels 2013

Tomasz Kosicki, KW Warszawa
Doktorant na Norwegian University of Science and Technology. Miłośnik gór, podróży i przygód. Ma za sobą szereg wejść na szczyty 6-, 5- i 4-tysięczne, także solo w warunkach zimowych. Nie interesuje go kolekcjonowanie popularnych szczytów najprostszymi drogami. Hartu i wytrzymałości nabierał w norweskich górach zimą, szczególnie w jego ulubionym Trollheimen. Wspinał się także w Pamirze, Andach, Kaukazie, Atlasie, Alpach i oczywiście w Tatrach, do których zawsze z chęcią powraca.

Arkadiusz Pawłowski, KW Warszawa
Absolwent kierunku geografii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pasjonat gór i wspinania, łączący swoje podróże z zainteresowaniami kulturowymi i fotografią. Ma na swoim koncie między innymi zimowe zdobycie obu wierzchołków Elbrusa, wejście na Grossglocknera, oraz szereg dróg wspinaczkowych w Alpach i Tatrach. Przygotowując się do swoich wypraw, uczestniczy w biegach przygodowych.

Aleksander Kosicki
Absolwent informatyki na Politechnice Warszawskiej. Miłośnik gór i pejzażu górskiego, podróżnik. Ostatnio szczególnie zainteresowany regionem Azji Środkowej. Ma za sobą kilka szczytów w Alpach. Wspinał się także na Kaukazie, w norweskim Jotunheim, oraz w Tatrach. Na wyjeździe pragnie po raz pierwszy zmierzyć się z sześcioma tysiącami... a także spotkać z prawdziwą, nieskażoną przemysłem turystycznym kulturą tadżycką.


marx-engels.jpg

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, a także za siedmioma pustyniami, gdzieś daleko, w samym sercu Azji, wznoszą się ku niebu dwa szczyty przepiękne. Niewyobrażalne ściany strzegące dostępu do nich w tajemniczy sposób rezonują z absurdalnymi imionami, jakie im nadano. Zapomniane, rzadko odwiedzane, nigdy nie trawersowane? Czy widziane kiedykolwiek przez Europejczyków? Może kilka razy, na mapie, a może z satelity. Majaczą w oddali te śnieżno-skalne brzytwy, w oddali coraz nam bliższej...

Zapisz się i bądź na bieżąco!

Copyright © Rock&Run | Powered by Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com