O bieganiu z górskiej perspektywy.

Motywacja kluczem do sukcesu

Przyszła wiosna, ty obiecałeś sobie, że weźmiesz się za siebie i zaczniesz regularnie uprawiać jakiś sport. Tylko jak wytrwać w takim postanowieniu i pomóc sobie z realizacji założonego celu? Kluczem jest oczywiście motywacja, tylko jak ją znaleźć? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tym wpisie.


Trochę o motywacji pisałem na jesieni, zachęcałem do podjęcia wyzwania i rozpoczęcia aktywności jeszcze kilka miesięcy przed nadejściem wiosny. Zdaję sobie sprawę, że dla większości osób taki scenariusz był bardzo trudny do wprowadzenia w życie. Kiedy jednak przychodzi wiosna, wokół robi się zielono, a my zrzucamy z siebie kurtki, o motywacje zdecydowanie łatwiej. Jeżeli chcesz dodatkowo wzmocnić swoje postanowienie polecam kilka sprawdzonych metod.

1. Znajdź odpowiedni czas na ćwiczenia

Wielokrotnie słyszałem narzekania i żale, że głównym problemem z regularnym uprawianiem sportu jest brak czasu. Zdaję sobie sprawę, że nie jest w tej materii łatwo. Z roku na rok świat oferuje nam coraz więcej nowych form rozrywki i możliwości spędzania czasu. Wielkie korporacje zaciekle walczą o naszą uwagę z coraz lepszym skutkiem. Nie możemy jednak zapominać, że człowiek do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje regularnych aktywności. Wystarczą 3 sesje po 30 minut w tygodniu byśmy odczuli pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Większość z nas jest w stanie wygospodarować te pół godziny, czy to rano przed pracą lub wieczorem przed kolacją. Wypróbuj, która wersja najbardziej Ci odpowiada.

2. Wyznacz sobie realne cele

Jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę ze sportem, albo wracasz do aktywności po dłuższej przerwie, pamiętaj aby nie przesadzić z celami. Jeżeli ostatni raz biegałeś na zajęciach WF-u, kilka, a może kilkanaście lat temu nie oczekuj od siebie zbyt wiele. Wszyscy chcielibyśmy od razu szybko biegać i wysoko skakać. Kiedy to się nam nie udaje często można usłyszeć stwierdzenia, "bieganie nie jest dla mnie", albo "sport to ja wolę oglądać w telewizji". Początkowo samo kontynuowanie aktywności przez 30 minut, niezależnie od jego intensywności, jest sporym wyzwaniem. Daj sobie czas na adaptację, z każdym treningiem będzie łatwiej.

3. Notuj swoje postępy

Monitorowanie i zapisywanie swoich treningów, poza dzieleniem się nimi w mediach społecznościowych, pozwoli nam na podsumowanie naszej aktywności w danym okresie. Umożliwi to porównanie swoich wyników, w końcu nie na każdym treningu będziesz bić rekordy życiowe. Jednak świadomość, że raptem kilka tygodni temu byliśmy w stanie przebiec bez zatrzymania 3 km, a teraz swobodnie biegamy 6, będzie bardzo motywujące. Dobrym narzędziem do zapisywania aktywności jest np. aplikacja Strava. Jeżeli nie chcesz zapisywać swoich treningów w sieci, zawsze możesz skorzystać ze zwykłego notesu. Decyzja należy wyłącznie do Ciebie.

4. Nie porównuj się z innymi

Będzie to trudne, zwłaszcza gdy zdecydujesz się dołączyć do jakieś społeczności w ramach aplikacji treningowych, gdzie zapewne znajdziesz już kilkoro swoich znajomych. Nie ma nic złego z porównywaniem własnych wyników. Chodzi mi wyłącznie o sytuacje, kiedy onieśmielają Cię wyniki innych. Jeżeli twój znajomy biega 40 min. na 10 km, a ty marzysz o złamaniu 1 godziny nietrudno o spadek motywacji i myśli w stylu "ja się do tego nie nadaję". Przypomnij sobie wtedy co zmobilizowało Cię do podjęcia aktywności i jakie są twoje najbliższe cele. Zawsze znajdzie się ktoś szybszy od Ciebie, niezależnie od tego jak szybko będziesz biegał. Podobnie w drugą stronę, na pewno znajdą się wolniejsi.

5. Umów się na wspólny trening

To dobry sposób zwłaszcza dla tych, którzy potrafią usprawiedliwiać swoją absencję nagłym poczuciem słabości, czy niedyspozycją. Umówienie się z kimś na trening zmobilizuje Cię do działania, a odwołanie treningu będzie dużo trudniejsze. Zwłaszcza jeżeli w grę wchodzą sporty zespołowe, bycie częścią drużyny zobowiązuje. W końcu twoi koledzy z zespołu liczą na twoją obecność.


6. Kup sobie nowy sprzęt sportowy

Mówi się, że bieganie to tani sport. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że nie potrzebujesz niczego kupować, aby wyjść na pierwszy trening. Prawie każdy znajdzie w swojej szafie jakieś spodenki, koszulkę i odpowiednie buty. Czasami jednak dodatkowy impuls w postaci nowych butów, czy zegarka może okazać się bardzo pomocny. O ile tego typu motywacja nie zawsze się sprawdza, zwłaszcza na dłuższą metę, jestem zdania, że jeżeli zakup nowego gadżetu zmotywuje Cię do działania to warto to zrobić. Często najtrudniejszym okazuje się ten pierwszy krok. Kluczem do sukcesu jest regularność, wyrobienie nawyku do uprawiania sportu na pewno nie jest tak łatwe jak do oglądania seriali. Od czegoś trzeba jednak zacząć i jeśli nowy rower pomoże Ci w zmobilizowaniu się do wyjścia na wieczorną przejażdżkę, to być może warto pomyśleć o takiej inwestycji.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Rock&Run | Powered by Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com